Successful entrepreneur traits

Entrepreneurs who change the world aren’t self-made. They’re just …

  1. Born at the right time, when large world-wide patterns are changing
  2. Passionate about one of these world-changing pattern
  3. Able to create or raise capital
  4. Happy to take risks

Source.

From my part…

  1. Know (learned in past) English. Something obvious for US Citizens but not for Europeans.
  2. Be healthy both on body and on the mind. Pretty basic but with, for example, bipolar disorder some things might be harder.

Growth hacking as the panacea

Growth hacking is ‘a marketing technique developed by technology startups which uses creativity, analytical thinking, and social metrics to sell products and gain exposure’.

[…]

Growth hacking has it’s time and place but it’s probably after the first few (6-9) months of product testing.  I see a lot of startups in Europe focus too much on acquisition and growth hacking early and not enough on retention.

[…]

So, in short, don’t spend a second on growth hacking and optimisation unless it’s to do with your core product and certainly don’t spend a penny on marketing unless you can keep the few customers you can get for free.

 

Source.  Polish On. Growth hacking po polsku w rozwinieciu.  Czytaj dalej Growth hacking as the panacea

Innowacja A.D. 2014

Najtrudniejszą sztuką dla produktu jest zmienić przyzwyczajenia swojego użytkownika. Uberowi, myTaxi i innym udało się to nie łatwe zadanie. Obecnie miliony ludzi na całym świecie zamiast dzwonić po taksówkę, jak to było jeszcze 2-3 lata temu, „odpalają appkę” coś nie do pomyślenia parę lat temu.

Mariaż logistyki, mobile i big data wydaje się na ten moment stabilnym biznesem. Pytanie czy to będzie trwały model biznesowy bez wsparcia inwestorów czy też podzieli los Groupona – niegdyś giganta, dzisiaj niszowej firmy?

Genialnych pomysłodawców z programistami rozmowy

Wczoraj na grupie Rozmowy o startupach pojawił post od Pana Huberta o takiej treści. Wzbudził on burzliwą dyskusję obrazującą problem na linii;

  • nietechniczny pomysłodawca – „uważam że mam genialny pomysł, polecam go bo warto, a jego wykonanie jest tylko niezbędną koniecznością (już bym go zrobił gdyby nie to wredne programowanie!) a i projekt jest zbyt dobry by o nim opowiadać tak publicznie
  • techniczny twórca – „programiści to rozsądni ludzie a nie idioci i/lub głupie narzędzia pracujące za darmo, mamy do wyboru stabilne ciepłe etaty kontra coś niepewnego bez pieniędzy – to, to coś musi być zajebiste, a tak swoją drogą skąd mamy wiedzieć czy to jest fajne jak o tym nie mówisz? 

Mój kraj taki piękny. Co ma zrobić taki pomysłodawca w takiej sytuacji?

  • Po pierwsze sobie uświadomić sobie że bez dodatkowej wnoszonej w życie projektu wartości (np; sprzedaż, marketing, design, kapitał, kontakty, czas) pomysłodawca jest niczym innym jak kosztem i problemem w długim terminie. Sorry.
  • By umożliwić powstanie dobrego zespołu pomysłodawca powinien „udostępnić” swój pomysł tak by w procesie tworzenia produktu mogły się spełnić osoby które do niego dołączyły później, zmiana z „jego pomysł” do „nasz produkt” – chyba że akceptujesz nielojalnych najemników jako swoich współpracowników,
  • Lider powinien tworzyć atmosferę zaufania, skromności oraz skupienia wokół rozwiązywanego problemu. „Mam świetny pomysł” – kto tak powiedział prócz Ciebie?, „wszyscy jacyś kiepscy?” – stawiasz się w pozycji aroganta.

Mój przykład w jaki sposób spróbowałbym podejść na miejscu Pana Huberta.

Powodzenia życzę :)

Edit: Zdjęcie profilowe zamazane na życzenie Pana Huberta.