Customer interview w Polskiej praktyce

Jak wygląda wywiad z potencjalnym klientem? Każdy kto jest zaznajomiony z tematem. Powinna być to rozmowa w której założyciel startupu potwierdza słuszność swoich założeń wobec np; problemu który chce rozwiązać i swojej hipotezy rozwiązania. Proste? Nie. Jak nie należy tego robić, a jak zbyt często robi się to w kraju nad Wisłą, poniżej :)

  • Cześć Stefan. Mam pomysł na biznes. Uważam Cię za łebskiego gościa możemy o nim chwilkę pogadać? – Chce Ci powiedzieć o czymś ważnym bo uważam Cię za swojego przyjaciela, nie krzywdź mojego ego
  • Spoko, ziomek. – Ja też Cię lubię i widzisz mi piwo
  • Masz dużo znajomych prawda? Nie ogarniasz tej masy? – Po co pytać się czy masz problem – na pewno go masz bo wszyscy go mają
  • No, tak na Fejsbuku mam tam tych kilkaset znajomych a na telefonie sam nie wiem ile… – To nie jest w ogóle dla mnie ważne ale tak mam odpowiedzieć by Cię nie urazić, tak?
  • Super. Więc jesteś zainteresowany aplikacją na smartfona która pomogłaby Ci ogarnąć swoje relacje międzyludzkie? – F**k yea, jestem zajebisty a mój startup zarobi miliony. Wcale nie sugeruje Ci odpowiedzi – przecież i tak chcesz tak odpowiedzieć.
  • Hmmm…  – Ta, jakby to był dla mnie palący problem. W ogóle nie widzisz że używam Nokii 3510 którą teraz trzymam w dłoni prawda?
  • A i to by była tania aplikacja tylko kilka dolarów miesięcznie, bo nasza usługa by to działała by także tzw. chmurze – Ignoruje fakt że „hmmm” nie jest emocjonalną i szczerą odpowiedzią. Mówię o modelu biznesowym który jest opłacalny dla nas. Hahahaha jestem taki cwany!
  • Cóż… – A za takie aplikacje nie powinno sie płacić tylko raz? Po co jakaś tzw. chmura? Gdzie wy chcecie te moje dane sprzedać?
  • No i mógłbyś w tej aplikacji dzielić się specjalnymi listami wspólnych kontaktów ze znajomymi czy kolegami z pracy. Cała firma mogłaby z tego korzystać! – POWIEDZ ZE MÓJ POMYSŁ JEST WSPANIAŁY INACZEJ TA ROZMOWA NIGDY SIĘ NIE SKOŃCZY
  • No wow to brzmi bardzo… użyteczne? Taki sposób na comiesięczne płatności jest zrozumiały w takim wypadku. A eee… zsynchronizuje mi to kontakty z telefonu z Facebookiem? – Skomplementowałem projekt, zracjonalizowałem cenę i rzuciłem jakimś pomysłem by udać swoje zaangażowanie. Idź już sobie. A chciałem tylko piwo…
  • Super pomysł! Ten pomysł z Fejsem na pewno to zrobimy. Dzięki, właśnie kiedy Ci postawić te umówione piwo? – Kiedyś zrobimy ale teraz muszę zastanowić się nad kolorem Ferrarii które sobie kupie za te pieniądze z tych głupich klientów. Te dwuznaczne znaki z rozmowy mówiące ze coś jest nie tak to pewnie dlatego że jesteś zmęczony czy onieśmielony geniuszem mojego pomysłu. Kolejny potwierdzony wywiad dla mojego projektu!
  • Nie no, nie trzeba stary! Postawisz mi jak Ci wyjdzie startup! Poza tym każda złotówka się Ci przyda na rozwój Twojego eee… innowacyjnego projektu! – Boże jaki on biedny z tym startupem, przyda mu się każda złotówka jak już mu to nie wyjdzie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *