Marketing meets hacker-startup culture

I took it one step further. I said growth hacking is experiment-driven marketing executed by people who don’t need permission or help to get things done, because I think growth hacking’s a lot about the process. And it’s about culture, and embracing the idea of doing a whole bunch of marketing experiments week over week. But if you have a team that is only idea-driven, and tactic driven, and then they have to farm out all of the production to multiple other stakeholders in the business like teams of Devs or Designers, then you’re not able to iterate. So to simplify it I just said, “Growth hacking equals people, people who have the requisite skills to get things done from start to finish, and process.”

Marketing meets hacker-startup culture of „move fast and break things” = growth hacking?

Source – A Developer’s Guide to Growth Hacking – Tech Talk

 

Każdy, Ktoś, Ktokolwiek i Nikt

Były sobie cztery osoby. Każdy, Ktoś, Ktokolwiek i Nikt.
Trzeba było wykonać bardzo ważną pracę i Każdy został o to poproszony.
Każdy był pewien, że Ktoś to zrobi.
Ktokolwiek mógł to zrobić, ale Nikt jego nie zrobił.
Ktoś zezłościł się z tego powodu, ponieważ było to powinnością Każdego.
Każdy myślał że Ktokolwiek mógł to zrobić, ale żadnemu z nich nie przyszło do głowy, że Nikt tego nie zrobił.
Skończyło się na tym, że Każdy obwiniał Kogoś za to, że Nikt nie zrobił tego, co mógł zrobić Ktokolwiek.

Źródło: ćwiczenia na SGH